Pierwsze zmarszczki – kiedy zacząć z nimi walczyć? / Kosmetyki AUBE!

Panuje powszechne przekonanie, że  powinno się stosować wyłącznie kosmetyki odpowiednie dla wieku i w żadnych wypadku nie używać tych, przeznaczonych dla skóry starszej niż posiadana. Niestety niewiele w tym prawdy, a większość kobiet zaczyna dbać o swoja skórę dopiero, kiedy ta pokazuje że wymaga uwagi. Najczęściej ten problem dotyczy pielęgnacji przeciwzmarszczkowej i nawilżającej. O ile kurze łapki dodają kobiecie uroku, o tyle wiotka skóra i głębsze zmarszczki, są już problemem dla wielu z nas. Walkę z pierwszymi zmarszczkami często zaczynamy zbyt późno.

Wiek kobiety najłatwiej poznać po stanie jej skóry, a codzienny makijaż, częsta ekspozycja na słońce i zmęczenie nie pomagają nam utrzymywać jej w dobrej kondycji. Sama przyznaję się bez bicia, że do niedawna nie spojrzałabym nawet w stronę kosmetyków przeciwzmarszczkowych. Do czasu.  Choć do magicznej granicy 30 lat pozostało jeszcze trochę czasu, to mi coraz bardziej zaczęło przeszkadzać widoczne na twarzy (szczególnie rano) zmęczenie, często zasinienia pod oczami, za mało jędrna skóra i pojedyncze zmarszczki.

Postanowiłam zadbać porządnie o kondycję swojej skóry, już nie tylko kosmetykami nawilżającymi jak do tej pory. Przyszedł czas na wzmocnienie skóry. Z pomocą przyszły kosmetyki AUBE z linii SYNTHESIS, poprawiające napięcie i sprężystość skóry.

Kosmetyki AUBE , jak pisze producent, „wykorzystując najnowsze rozwiązania w dziedzinie biotechnologii, pomagają skórze zachować jędrność i elastyczność. AUBE to synergia wyselekcjonowanych substancji czynnych pochodzenia roślinnego z najnowszymi technologiami, tworząc kosmetyki pielęgnacyjne na miarę XXI wieku”.

Produkty, o których dziś mowa już samym wyglądem zachęcają do stosowania – piękne opakowania sprawiają, że mamy wrażenie używania luksusowych kosmetyków z górnej półki, a ich działanie tylko potwierdza te odczucia.

W skład wspomnianej przeze mnie linii SYNTHESIS wchodzi 6 produktów: krem na dzień, krem na noc – oba w pięknych, poręcznych owalnych opakowaniach, serum rewitalizujące pod oczy w zgrabnej tubce, serum wzmacniające na noc w opakowaniu z wygodną pompką, eliksir odżywczy na dzień w buteleczce z pipetą, oraz wypełniacz zmarszczek w formie strzykawki – bez obaw, to atrapa, produkt wydobywamy jak serum dzięki pompce imitującej strzykawkę 🙂

Wszystkie produkty posiadają delikatny, bardzo neutralny i w zasadzie niemal niewyczuwalny zapach. Po raz kolejny – choć ciężko mi się do tego przyznać -przekonuje się, że nie zapach jest najważniejszy w kosmetyku.

Moje top 3 z tej linii, to:

  • KREM NA DZIEŃ – lekki, wydajny, szybko się wchłania i jest idealny pod makijaż, dodatkowo zawiera filtry UV, dbające o ochronę skóry twarzy przez cały dzień.
  • SERUM NA NOC  – lekkie, odżywcze, świetnie nawilża skórę i wzmacnia jej strukturę podczas snu, a wszystko to dzięki  ekstraktowi z nieśmiertelnika i regenerującemu działaniu oleju arganowego, oraz kompleksowi procollagen+ pomagającemu w walce o gładka i jędrną skórę.
  • WYPEŁNIACZ ZMARSZCZEK – z ekstraktem z lawendy, nakładany przeze mnie punktowo w miejsca z najgłębszymi zmarszczkami (głównie na noc ale śmiało można go stosować na dzień w duecie z kremem) wypełnia i widocznie spłyca wszelkie zmarszczki, dając niesamowity efekt WOW.

Co najdziwniejsze, kosmetyki AUBE sa w bardzo przystępnych cenach! Nie wiem jak z dostępnością stacjonarną, ale na stronie producenta  kupicie bez problemu każdy z produktów 🙂

A Wy, jakie macie zdanie na temat kosmetyków przeciwzmarszczkowych? Kiedy, waszym zdaniem, jest najodpowiedniejszy moment na rozpoczęcie ich stosowania?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *