Nivea & Maja Sablewska – świeżość w kilku odsłonach.

Cześć!

Zima zawitała do nas na dobre i ten stan wcale nie zachęca mnie do jakichkolwiek aktywności, również tych blogowych.

Zachęciła mnie jednak pewna wiadomość, otrzymana od Uli reprezentującej markę Nivea – najpierw prosząca o zapisanie w kalendarzu pewnen daty, później wyjaśniająca wydarzenie z nią związane.
Datą, jaką miałam zapamiętać był dzień 14 grudnia. Nie zapamiętałam, uznałam wiadomość za pomyłkę – brawo ja!:)

Na początku sądziłam, że nie dla mnie to wydarzenie – Warszawa, środek tygodnia, godzina 15? Nic z tego. Szybko się to zmieniło. Niewiele myśląc wzięłam wolny dzień w pracy, szybko zorganizowałam podróż i ruszyłam w drogę – hej przygodo!

Udało mi się dotrzeć na miejsce, podróż przebiegła dość sprawnie. Trafiłam do niezwykle przytulnego wnętrza, a’la loft, o wdziecznej nazwie Studio Jasna Sprawa, w którym pośród białych ścian po oczach bił miętowy kolor, towarzyszący całemu spotkaniu. Na środku niewielkie stoliki, przepełnione produktem w tymże kolorze, oraz mnóstwem gadżetów…krawieckich:)

W sali poza mną organizatorki, oraz kilkanaście dziewczyn – również blogerek. Bardzo kameralnie…

Co ja tutaj robię? O co chodzi?:) Już po chwili wszystko stało się jasne.
Zza niepozornej zasłonki w kącie sali wyszła Maja, bez żadnych zapowiedzi, po czym przywitała się z każdą z nas i zaczęliśmy warsztaty, którymi wraz z nią zajmował się Michał Szulc.

Okazuje się, że Nivea ruszyła z kopyta z promocją nowej linii antyperspirantów invisible fresh, a zbiegło się to z objęciem przez Maję Sablewską roli ambasadorki marki.
Co ma Maja do antyperspirantów? Nivea sprytnie powiązała linię invisible fresh z tematem odświeżania stylu – a jeśli o styl chodzi, to kto zna się na nim lepiej niż Maja Sablewska?:)

Serię invisible znacie już pewnie bardzo dobrze, jednak nowa linia to zupełnie nowy zapach i działanie! Dzięki krótkiemu wprowadzeniu poprzez panie reprezentujące markę Nivea, poznałyśmy nowy produkt. Michał wraz z Mają opowiedzieli, jak w prosty sposób można odświeżyć swoją garderobę i wyjaśnili, że z rzeczy ponadczasowych, nigdy nie wychodzących z mody, można zrobić coś unikalnego.
Po krótkim wstępie przystąpilismy do działania…
Każda z nas otrzymała basicową koszulę, białą lub czarną – do wyboru – którą trzeba było w dowolny sposób (za pomocą wcześniej wspomnianych gadżetów) przerobić i odmienić. Już po chwili okazało się, że Michał nam je zabierze, aby uszyć wg naszych projektów i później nam przesłać! Świetna sprawa!

(

Po niecałych 2 godzinach było po wszystkim. Tak bardzo się cieszę, że zdecydowałam się pojechać, miło było być wybraną do czestniczenia w warsztatach, a przede wszystkim cudownie było poznać Maję – jest niezwykle sympatyczna i niczym się nie różni od tej oglądanej na ekranie!

Spotkanie zakończyło się zdjęciami i wręczeniem nam produktów, będących sprawcami całego zamieszania.

Jak już mówiłam, Nivea mocno ruszyła z akcją promocyjną, mimo że i bez niej jest znaną i lubianą przez nas marką. Oby tak dalej!
Nowa linia produktów serii invisible pojawi się już niebawem w drogeriach!:) Jeżeli lubicie wcześniejsze wersje zapachowe, ta też z pewnością przypadnie Wam do gustu.:)

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *