Rozświetlone ciało latem – ulubione kosmetyki rozświetlające!

Cześć!:)

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moją ulubioną grupę kosmetyków – tych, które całą zimę są głęboko schowane, a latem nadużywane. Już kiedyś i nich pisalam, jednak sporo się zmieniło.
Balsamy rozświetlające, czyli nic innego, jak pięknie migocącę drobinki, nadające ciału połysk w promieniach słońca.
Kosmetyków tego typu jest mnóstwo, od olejków, przez balsamy i mgiełki, po pudry i sztyfty.
Ja preferuję te w kremie. Najlepiej, kiedy mają ładny zapach i jak najmniejsze drobinki.

Oto moi faworyci:

1.  Nr 1 od lat, niezmiennie – ZIAJA SOPOT rozświetlanie. 300 ml pachnąego delikatnie i równie delikatnie rozświetlajacego balsamu, zamkniętego w zgrabnej, białej buteleczce z wygodnym zamknięciem. Drobinki są malutkie, a sam kosmetyk bardzo wydajny i niedrogi – ok 12 zł za buteleczkę.

2. Tegoroczne, przypadkowe odkrycie – Dove silky shimmer, odżywczy balsam z drobinkami, bardzo podobny do tego z Ziaji. Produkt o charakterystycznym zapachu kremu dove, nieco rzadszej konsystencji i dzięki temu łatwej i szybkiej aplikacji. 250 ml. kosztuje ok 15 zł.

3. Hit lata, o którym niedawno pisałam. Piękny efekt na skórze – połysk połaczony z kryciem niedoskonałości. Nie znalazł się na 1 miejscu z przyczyn czysto ekonomicznych – 175 ml. za ponad 20 zł. w regularnej cenie, oraz słaba wydajność.

4. Coś co lubię – wyglądają i pachną…cudne mgiełki zaopachowe AVON w wersji rozświetlającej „sparkling”. Dwie wersje zspachowe – kwiat wiśni, oraz marakuja i peonia. Choć właściwości pielęgnacyjnych nie posiadają, to pachną obłednie, nadają jednocześnie połysk. Coś dla fanek słodkich zapachów! 100 ml. za mniej niż 10 zł.

5. Kolejny katalogowy hit Avon, z trudną do okreśenua ceną – można go dorwać już za kilka zł. Wielka, przyjemna dla oka butla zawiera aż 400 ml. produktu. Balsam pachnie delikatnie jaśminem, mocno rozświetla i jednocześnie nawilża. Jedyny minus, to nieco zbyt duże drobinki, poza tym bez zastrzeżeń!:)

A Wy, polecacie coś na lato? Mnie, jak co roku, korci wypróbowanie olejku nuxe…

2 Comments

  1. Bardzo mocno nie lubię tego balsamu z Dove, na początku jest okej, pomijając fakt, że strasznie mnie irytują te drobinki, ale po jakimś czasie regularnego stosowania miałam serdecznie dość tego zapachu! Powiem szczerze, że nie mogłam skończyć opakowania przez ten zapach :/ Dlatego wróciłam do starej dobrej Ziai, ale zamawiam już teraz tylko przez internet, bo zawsze wychodzi trochę taniej niż w sklepie 😉 https://e-ziaja.com/pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *