Jak sobie radzić z szorstką i przesuszoną skórą zimą? Niedobór witaminy A + E.

Witajcie!:)
Długa nieobecność jest spowodowana brakiem sprzętu, który odmówił posłuszeństwa…
Wrócę na dobre, dopiero wtedy, gdy będę w posiadaniu nowego:)

Tymczasem, wraz z nowym Rokiem, przyszła do nas piękna i biała, lecz nieco mroźna zima.
Na zewnątrz coraz niższe temperatury, a wraz z ich spadkiem, rośna zapotrzebowania naszej skóry.
Zapewne wiele z was, w okresie jesienno – zimowym boryka się z problemem zrogowaciałej skóry, oraz nadmiernym jej przesuszeniem.
Mnie dopadł ten problem całkiem niedawno i zaczął być na tyle uciążliwy, że postanowiłam poszukać pomocy.
W poszukiwaniu rady na przesuszona, szorstka skórę – głownie dłoni, stóp, czy ramion, natrafiłam oczywiście na informacje dot. suplementacji.
Wyczytałam o niedoborze witamin i jego skutkach.
Odpowiedzią na mój problem stały się witaminy A i E.
Zaopatrzyłam się w tabletki zawierające obie te witaminy, by walczyć z problemem od wewnątrz.
Na zewnątrz postanowiłam zastosować znany Wam zapewne krem – Alantan, z zawartością tych samych składników.
Jeśli o same witaminy chodzi, tutaj sprawdzicie za co są odpowiedzialne, oraz czym skutkuje ich niedobór:
Obie są ważnym składnikiem, którego potrzebuje nie tylko nasza skóra.
W kwestii suplementacji, postawiłam na kapsułki Gold Vit marki Olimp Labs, z witaminami A, E oraz biotyną i wiesiołkiem. Płynne kapsułki z olejem z wiesiołka, oraz wspomnianymi witaminami, zapewniają szybkie wchłanianie się składników, a jedna taka kapsułka to 100% dziennego zapotrzebowania na witaminy A i E, oraz 200 % dziennego zapotrzebowania na biotynę. jedno opakowanie wystarcza na miesiąc stosowania i  – wierzcie mi – już w trakcie pierwszego miesiąca widać efekty.
Własnie zaczęłam trzecie już opakowanie i moja skora jest w dużo lepszym stanie – nie jest szorstka jak przed kuracją1
Aby zadbać o skórę również na zewnątrz, stosuję krem ochronny z witaminami A i E oraz alantoiną i d – pantenolem.
Krem zapewnia odpowiednie nawilżenie najbardziej wysuszonych miejsc i zapobiega rogowaceniu skóry. Idealny na te porę roku. Stosuję go na noc i po kąpieli, miejscowo – na najbardziej przesuszone miejsca – spisuje się bardzo dobrze, ale niestety jest mało wydajny.
nadaje się również do pielęgnacji spierzchniętych ust.
Powiedzcie, jak sobie radzicie z pielęgnacją skóry zimą?

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *