Szybkie wybielanie zębów – BIAŁA PERŁA jutro impreza!

Hej!
Jesień nie sprzyja mojej blogowej twórczości, jak zauważyłyście.
Sprzyja za to testowaniu kosmetyków i zakupom…:)

Czas najwyższy nie tylko je kupować, ale i zacząć o nich pisać.
Właśnie zaczynam!:)

Jestem kawoszem. Kawę piję 2, lub 3 razy dziennie. Stąd też, raz na jakiś czas nachodzi mnie ochota na odświeżenie bieli moich zębów.
Ostatnio postanowiłam spróbować kolejnego produktu BIAŁA PERŁA, który do tej pory odstraszał mnie i bawił jednocześnie samą nazwą.
Czy słusznie?
Przekonajcie się same!:)

„BIAŁA PERŁA jutro impreza”, to jeden z produktów do samodzielnego wybielania zębów, a w zasadzie nie tyle wybielania, co pozbywania się przebarwień i osadów z kawy, herbaty itp. zawartych w i na powierzchni szkliwa.
Kiczowate, różowe opakowanie nie zachęca do zkupu. Cena ok. 40 zł za malutki flakonik (8 ml.!) z pędzelkiem również. Mimo to, zaryzykowałam. Napis „BIELSZE ZĘBY DO 3 ODCIENI” mnie skusił.
W opakowaniu, poza pędzelkiem wybielającym, znajdziemy gadżet przypominający narzędzie tortur, który włożony do buzi, ma nam ułatwić nałożenie żelu. Nie będę prezentować jak on działa, musicie sobie to same zwizualizować…:) Powoduje on głównie straszliwy ślinotok, który na szczęście trwa tylko 3 minuty:)

W przeciwieństwie do pozostałych preparatów, jest to produkt jednofazowy, w którym nie ma konieczności stosowanie dwóch czy trzech „kroków” w trakcie zabiegu. Wg producenta, stosowanie produktu 2 – 3 razy dziennie (żel nakłada się tylko na 3 minuty i przez kolejne 30 minut nie można jeść i pić) przez 2 – 4 dni, ma naszym zębom przywrócić biel.
Sprawdziłam.
Nakładałam produkt raz dziennie, ale przez prawie tydzień. Efekt? Zęby są białe:)
Rzeczywiście produkt działa, tak jak powinien. Przebarwienia i osad zostały usunięte, poza tymi najmocniejszymi, przy linii dziąseł, nad którymi muszę popracować dłużej.
Do wypróbowania produktu powinien Was zachęcić nie tylko fakt samego wybielenia, ale także łatwość jego zastosowania – nie trzeba nic naklejać, nic wypełniać żelem, nie trzeba też trzymać w buzi żadnych aplikatorów. Wystarczy samo posmarowanie zębów pędzelkiem i powstrzymanie się od jedzenia po aplikacji. Efekt jest wart tych poświęceń:) Jest nawet wart wydania wspomnianych 40 zł!

Oto sprawca zamieszania:

 

 

8 Comments

  1. Myślałam o tym specyfiku ale ostatnio mam dość wrażliwe zęby do tego jestem w ciąży więc muszę sobie darować. Ale słyszałam wiele dobrego o białej perle 🙂

    Ps. Zapraszam do mnie na rozdanie! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *