HIMALAYA HERBALS – duet: pianka odświeżająca&krem odżywczy!

Cześć!

Jako, że jestem obecnie na etapie poszukiwania idealnego kremu do twarzy, stwierdziłam, że wypada się podzielić efektami poszukiwań:)

Ostatnio jednym z lepszych okazał się krem na dzień ZIAJA liście manuka, wcześniej dobrze sprawował się krem AHAVA…tymczasem zaczęłam drugie opakowanie kremu odżywczego HIMALAYA. Spisuje się wręcz wysmienicie. Dodatkowo dokupiłam do niego piankę myjącą do twarzy(po dobrych doświadczeniach z tą Clean&Clear postanowiłam spróbować również innej) – bo tego u mnie nigdy za wiele:)

Himalaya Herbals, to producent kosmetyków z Indii. Nie są u nas zbyt popularne, a są naprawdę dobre i niedrogie. Tutaj więcej info, dla zainteresowanych: www.himalayaherbals.pl

Kiedyś pisałam już o kremie tej firmy, pamiętacie? Jeśli nie, to zapraszam tutaj: www.a-jutrem-zajme-sie-jutro.blogspot.com/2013/07/himalaya-herbal-healthcare-antiseptic
Dziś kolejne i z pewnością nie ostatnie kosmetyki tej marki.

Pianka odświeżająca do twarzy, trafiła do mnie zupełnie przypadkowo – wpadła mi w oko podczas zakupów w drogerii Jaśmin, więc postanowiłam spróbować. Zapłąciłam 7,50 za 5 ml. produktu – używam jej już od tygodnia, ubyła 1/3. Jest świetna do porannego mycia twarzy, ale równie dobrze zmywa makijaż wieczorem. Używam jej co najmniej 2 razy dziennie, stąd takie zużycie:)
Kluczowymi składnikami produktu są cytryna i miód. Nie zawiera mydła, dlatego jest bardzo delikatna i nie wysusza, a wręcz przeciwnie – odświeża i świetnie oczyszcza. Zapach ledwo wyczuwalny, ziołowy.

 Piankę używam od niedawna, natomiast krem HIMALAYA, już kolejny raz. opakowanie również zawiera 50 ml., kosztuje tylko 6,50 (jest również większa wersja). Krem odżywczy do twarzy i ciała, może nie jest zbyt wydajny, ale ma rewelacyjne działanie. Ma delikatną konsystencję, przypominającą żel, ma mlecznobiały kolor i delikatny, kwiatowy zapach, który uwielbiam! Stosuję go wyłącznie jako krem na dzień, pod makijaż. Jest rewelacyjny. Wygładza, nawilża, szybko się wchłania i nie pozostawia żadnej tłustej warstwy! Jego głównymi składnikami są aloes i żeń szeń, oraz Pierwsze opakowanie dorwałam w Super Pharm, kolejne już w drogerii Jaśmin.

Macie jakieś doświadczenie z tymi kosmetykami, bądź innymi tej firmy? Może jest coś godnego uwagi?
Ja mam na oku na pewno krem na trądzik. Mam też w planach wypróbowanie ich past do zębów, oraz balsamu do ust:)

4 Comments

  1. Piankę chętnie wypróbuję jak gdzieś ją spotkam.
    Lubię też maść tej firmy.
    Natomiast krem znam i kocham od pierwszego użycia.
    Teraz udało mi się upolować duże opakowanie 🙂
    Szkoda tylko ,że produkty Himalaya są słabo dostępne stacjonarnie ,przynajmniej u mnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *