Róż, bronzer, rozświetlacz – co i jak?

hej!:)

Jako fanka kosmetyków kolorowych, ale i całkowita makijażową amatorka, postanowiłam poszperać w internecie, w celu znalezienia ciekawych rad go dotyczących. Dzisiejszy post, to luźna sklejka zebranych właśnie na ten temat informacji. Nie miejcie mi tego za złe – w końcu jest długi weekend!:)
Jednym z ważniejszych dla mnie kosmetyków, jest „coś” do konturowania twarzy. Przeważnie jest to róż, ale zdarza mi się użyć także rozświetlacza bądź bronzera.

Dziś przedstawię Wam najważniejsza i moim zdaniem najciekawsze informacje, dotyczące tych trzech kosmetyków, które każda z nas powinna zapamiętać.

RÓŻ DO POLICZKÓW-

to kosmetyk ożywiający koloryt cery. Można nim doskonale modelować kształt twarzy, podkreślając  kości policzkowe. Może być w kamieniu, w płynie, w proszku, sztyfcie…czy w musie.




Jak dobrać róż do policzków? 
Dopasuj jego kolor do cery:
•blada – chłodny róż;
• jasna – beż, brzoskwinia, morela;
• oliwkowa – miedziany, ciepły kolory;
•ciemna – pomarańcza, brzoskwinia, intensywne kolory;
Dobierz róż do rodzaju cery
Tak – rodzaju, nie tylko odcienia. Skóry tłuste lubią róże w formie pudrów mineralnych oraz bardzo drobnego, tradycyjnego pudru. Suchym bardziej służy róż w kremie, czy żelu. Skóra mieszana to dobre tło dla różu w formie tintu, płynu, ale też w każdej innej konsystencji.
Jak nakładać róż do policzków?
•Przy twarzy okrągłej aplikujmy kosmetyk od połowy ucha w stronę ust, dobrym rozwiązaniem będzie również nieco ciemniejszy kolor.
•Do twarzy kwadratowej najlepiej stosować róż w kierunku: od skroni do nosa.
•Przy twarzy prostokątnej nakładamy kosmetyk na linii kości policzkowych.

•Zawsze lepiej jest nakładać cienką warstwę specyfiku. 
Pędzel powinien być wykonany z miękkiego włosia o nasadce metalowej w kształcie walca. W przypadku rozmiaru pędzla do różu, większy znaczy lepszy. To po prostu możliwość nałożenia koloru na większy obszar, a przez to mniejsze ryzyko stworzenia różowej kreski wzdłuż kości policzkowej. Kosmetyk będzie ładnie roztarty i wtopi się w resztę makijażu. Po nałożeniu różu na pędzel, zawsze stuknij jego końcówką (tą metalową, nie samym włosiem) o palec. Dzięki temu nadmiar kosmetyku się obsypie i nie zrobi smugi na policzku.
•Rozcierając kosmetyk pamiętajmy aby nie było widać ostrej granicy między kolorem różu i podkładu. 
•Można też zaakcentować kosmetykiem czubek brody, nosa oraz punkt między brwiami.


Róż przeważnie  nakładamy na podkład, lecz jeśli zależy nam na bardzo subtelnym efekcie, można odwrócić kolejność i nałożyć róż w kremie przed aplikacją podkładu. Oczywiście chodzi tylko o lekkie podkłady w płynie, które nie dają stu procent krycia. Na koniec można dodać odrobinę sypkiego różu (zamiast różu może też być po prostu cień w odpowiednim kolorze), jeśli uważasz, że kolor nie jest wystarczająco intensywny.
Nakładając róż nie uśmiechajmy się do lustra, ani nie róbmy „rybki”, ani żadnych innych dziwnych min, bo kiedy twarz wróci od normalnego kształtu okaże się, że róż jest nałożony parę centymetrów za wysoko lub za nisko. Najlepiej nakładać kosmetyk na tzw. jabłuszka i rozcierać w stronę skroni. Powinien to być jeden, płynny ruch. Jeszcze jedno – w stronę skroni nie oznacza NA skroń. Tak róż nosiło się w latach 70. i naprawdę nie ma potrzeby do tego wracać.
Nie trzymajmy się jednego koloru Nie używamy wiecznie tej samej pomadki , ani identycznego lakieru do paznokci. Dlaczego miałabyś pozostawać wierna jednemu różowi? Wypróbuj odcienie różu, fioletu, brzoskwini, a nawet czerwieni – pamiętaj, że za róż posłużyć ci może każdy kosmetyk w formie pudru. Zamiast inwestować w droższy róż, lepiej kupić tani cień do powiek albo pomadkę (zamiast różu w kremie) – sprawdzą się równie dobrze.

BRONZER-
podobnie jak róże służą modelowaniu i konturowaniu twarzy. Nadają skórze efekt muśniętej słońcem. Może być  w formie pudrowej, w kamieniu lub w kulkach. 



Bronzer jest kosmetykiem wielozadaniowym, to jasne. Jak go właściwie dobrać i zaaplikować? Oto kilka przydatnych porad. Wybieraj z głową. Tu obowiązują te same zasady, które dotyczą wyboru podkładu. Bronzer nie jest kosmetykiem uniwersalnym. To, po jaki produkt sięgniesz zależy w dużej mierze od koloru twojej karnacji.
Dla karnacji jasnej i bardzo jasnej: Jeśli twoja cera jest naturalnie jasna, wręcz porcelanowa, oznacza to, że bronzer może zbyt ciężki. Na kościach policzkowych lepiej sprawdzi się róż. Jeśli jednak chcesz wymodelować kształt twarzy, wybierz bronzer, który będzie o ton ciemniejszy od twojej karnacji. Chodzi o uzyskanie jak najbardziej naturalnego efektu. Wizażyści polecają takie odcienie jak: beż, miodowy brąz lub ciepły odcień brzoskwini. Najważniejsze, by dodać odrobinę ciepłego złota, który płynnie wtapia się w skórę.
Inne rozwiązanie? Użyj bronzera z mozaiką (zwróć uwagę, by był tam także odcień różowy), zawierający złote pigmenty.
Dla karnacji oliwkowej lub delikatnie śniadej: Jeśli należysz do osób o środkowoeuropejskim fototypie skóry, wybór nie będzie już tak oczywisty. Taka karnacja ma różne potrzeby. Najważniejsza zasada? Wybierz bronzer o ton lub dwa ciemniejszy od naturalnego odcienia skóry.
Dla cery oliwkowej: miedziany, brąz pomieszany z różem, ciepły bursztyn.
Dla cery o ciepłym, żółtawym odcieniu: złoto, połyskująca brzoskwinia, subtelny koral.
Dla cery delikatnie śniadej o chłodnym odcieniu: wybierz stonowany róż ze złotymi drobinkami, który ociepli karnację.
jeśli chodzi o kolor włosów, to:
Blondynki będą dobrze wyglądać w morelowych brązach lub chłodnych kakaowych odcieniach. Najlepiej sprawdzą się te w wersji matowej.
Szatynki – w ciepłych ceglastych, terakotowych lub herbatnikowych barwach będą wyglądać najbardziej naturalnie. Tu, sprawdzą się bronzery z rozświetlającymi drobinkami, nadające połysk.
Posiadaczki rudych ognistych włosów mogą sięgać po te same bronzery co blondynki. Ponieważ zazwyczaj opalają się na złoto, powinny wybierać delikatne mieniące się złociste odcienie.
Brunetki mają najlepiej – im opalenizna pasuje najbardziej. Śmiało więc mogą nakładać bronzery na całą twarz i jeśli zrobią to umiejętnie będą wyglądać olśniewająco! Jaśniejsze odcienie doskonale rozświetlą twarz w ciągu dnia. Natomiast matowe odcienie czekolady – przyciemnią wieczorową porą.
Uwaga: Kupując bronzer z myślą o modelowaniu kształtu twarzy – omijamy produkty z brokatem. Te dobrze sprawdzają się jedynie na kościach policzkowych.
Pędzel: Jeśli używasz pudru brązującego, sięgnij po szeroki, miękki pędzel. Nabierz na niego odrobinę pudru i przed muśnięciem twarzy, sprzep nadmiar produktu uderzając nim lekko o nadgarstek. Jeśli wybierasz bronzer w kompakcie, użyj okrągłego pędzla z lekkim szpicem. 
Kości policzkowe: By wyznaczyć idealną linię do aplikacji bronzera, przyłóż do policzka pędzel. Początek stanowi kącik ust, a koniec – górna część ucha. Linia powinna przebiegać idealnie pod kością policzkową. Zaznacz ją bronzerem, uwydatniając tym samym kości policzkowe i wyszczuplając optycznie kontur twarzy.
Czoło, broda i nos: Aby wysmuklić twarz i nadać jej wyrazistości, nakładaj bronzer wzdłuż lini włosów i szczęki – to naprawdę działa! Zacznij od czoła i kieruj się w kierunku skroni. Następnie muśnij bronzerem linie żuchwy. Za duży nos? Bronzer idealnie poradzi sobie z problemem. Przy pomocy małego, płaskiego pędzelka namaluj dwa pasy po bokach nosa. Na końcu nie zapomnij musnąć bronzerem także szyi i dekoltu. 
ROZŚWIETLACZ-

– służy temu, by dodać blasku cerze, podobnie, jak dwa poprzednie kosmetyki, są zarówno w formie pudru w kamieniu, czy sypkiego, jak i w kremie.
Możemy spotkać się z samymi rozświetlaczami nie nadającymi koloru a wyłacznie połysk, ale również z pudrami rozświetlającymi.



Rozświetlacz do twarzy to cudowny kosmetyk, który świetnie sprawdzi się m.in. do zatuszowywania naszego zmęczenia. Z nim szara cera odzyska utracony blask, a ty – piękno! Jak to działa? Dzięki temu, że rozświetlacz do twarzy zawiera małe, odbijające światło drobinki, daje też efekt rozświetlenia twarzy, która wygląda dzięki niemu młodo, świeżo i promiennie.
Inna zaleta, jaką posiada rozświetlacz do twarzy, to uwydatnianie miejsc. Właśnie dzięki niemu twoje delikatnie zaznaczone kości policzkowe mogą być lepiej zarysowane, optycznie większe i bardziej kształtne a cała twarz ciekawsza.



Gdzie można go użyć? Wszędzie, byle nie w nadmiarze.

Kości policzkowe
Do podkreślenia kości policzkowych najlepiej użyć rozświetlacza w kamieniu, najlepiej wypiekanego, dzięki któremu uzyskamy jak najbardziej naturalny efekt. Unikniemy wówczas brokatowych drobinek, które wyglądają sztucznie i mało naturalnie.
Rozświetlone łuki brwiowe
Rozświetlacz nałożony na łuk brwiowy optycznie otwiera oko. Jest to sprytny trik, który najlepiej stosować o poranku, zwłaszcza kiedy zdarzyło nam się zarwać noc i wyglądamy na niewyspane. Twarz nabierze blasku i wyda się młodsza.
Rozświetlacz w okolicach oczu
Działa na podobnej zasadzie co jasny cień do powiek – powiększa optycznie oczy. Możemy nałożyć go w kącikach oczu i na bocznych ściankach nosa, gdzie skóra zawsze jest ciemniejsza.
Pełniejsze usta
Marzysz o pełniejszych ustach? Wystarczy za pomocą rozświetlacza podkreślić ich kontur. Wystarczy nałożyć odrobinę rozświetlacza nad łukiem kupidyna, a od razu kontur ust się nam wyostrzy.
Należy pamiętać, że rozświetlacze uwydatniają wszystkie niedoskonałości skóry, takie jak zmarszczki, wypryski, blizny. Dlatego jeśli mamy do czynienia ze skórą problemową pamiętajmy by nakładać ten kosmetyk wyłącznie w miejscach ,w których skóra jest najgładsza.
* * * 

Jeśli macie jakieś ciekawostki na temat, to piszcie śmiało. Chętnie poznam też produkty warte uwagi! 🙂



2 Comments

  1. Dzięki za cenne rady! Szukałam takiego posta, bo mimo, że tyle lat używam tego kosmetyku to zawsze mam problem z aplikacją 🙂 Jak chodzę na make up to zawsze zrobią tak, że wyglądam super odcień wygląda bosko, gdy kupuję już nie do końca- wiele zależy od aplikacji 🙂 Ja sama używałam najpierw Benefitu,okej, ale bez szału, teraz używam Bell taki jasny róż, bardzo fajny produkt długo się trzyma i ładnie wygląda 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *