Wszyscy mają BB krem, ma i ZIAJA:)

Cześć!

Dziś – jak w tytule – o BB kremie od  ZIAJI.
Jako ich wielka fanka, musiałam go mieć!


Nie wiem dokładnie jak długo jest na rynku, ale to zdecydowanie nowość:)
Wpadł mi do koszyczka, przy okazji ostatnich zakupów w sklepie internetowym.
Wcześniej ZIAJA posiadała już krem tonujący, z seri NUNO przeznaczonej dla cery trądzikowej. Bardzo lubiłam te kosmetyki i dawno temu, używałam go przez długi czas.
W końcu nadszedł ten moment, że ZIAJA jak większość marek kosmetycznych, wypuściła na rynek swój BB krem.
W tym przypadku, BB nazwany jest „aktywnym kremem na niedoskonałości”. Posiada SPF 15, który ma dodatkowo chronić naszą buzię. Do wyboru mamy dwa odcienie – naturalny i opalony – oraz dwie wersje – różówą, dla skóry suchej i wrażliwej, oraz niebieską, dla skóry tłustej i mieszanej.
Wybrałam tą drugą wersję, w odcieniu naturalnym – w opakowaniu wydaje się ciemny, ale na twarzy wygląda tak jak powinien:) (Jeżeli macie bardzo jasną karnację, to niestety żaden z kolorów nie będzie pasował – jasnego odcienia w ogóle nie ma, a szkoda).
Producent przedstawia nam krem, jako „nowoczesne połączenie kompleksowej pielęgnacji z działaniem korygującym niedoskonałości skóry…uniwersalne rozwiązanie na szybka poprawę wyglądu skóry…”, ma on „skutecznie zastępować fluid, dbać o prawidłowe nawilżenie, ochronę i regenerację”.
Jako, że ostatnimi czasy używam głównie lekkich kremów tonujących – głównie BB, ten wydał się idealnym.

Jego działanie to:
-wyrównywanie kolorytu skóry i podkreślanie jego naturalnego odcienia – tutaj spisuje się idealnie;
-ukrywanie zaczerwienień, przebarwień i rozszerzonych porów – z tym też sobie radzi całkiem nieźle;
-matowienie i redukcja  błyszczenie – z tym bym nie przesadzała…jego kremowa konsystencja (jeśli znacie kremy ZIAJI, wiecie o czym mówię) nie zapewnia matu, ale ładny naturalny wygląd i delikatny „glow”, nie sprawdzi się u zwolenniczek matu;
-normalizowanie wydzielania sebum – nie stwierdziłam…;
-wygładzanie nierówności potrądzikowych – daje sobie z nimi radę, rzeczywiście ukrywa, zamiast podkreślać;
-ochrona przed promieniowaniem UV i fotostarzeniem – unikam ostatnio słońca, więc nie jestem w stanie powiedzieć;
-łagodzenie oznak zmęczenia, zapewnianie zdrowego wyglądu skórze – jak już wspomniałam nadaje naturalny wygląd, ładnie odświeża skórę i nie wygląda jak typowy podkład, czy fluid – w końcu to BB:)

Opakowanie o pojemności 50 ml. (to lubię:)), kosztuje 10-11 zł, więc niewiele w porównaniu z innymi tego typu produktami. Nie jest może aż tak wydajny, poprzez swoją dość gęstą konsystencję, ale mimo wszystko, wybaczam…za taką cenę:)
Opakowanie w formie tubki, w białym kolorze, wygodnie stoi sobie na zakrętce, dzięki czemu produkt zawsze łatwo wydobyć.
Jak na razie, jest to jeden z lepszych BB kremów, ale nie przebił mojego ulubionego z Eveline. Może stanie się tak po dłuższym stosowaniu…kto wie.
Jestem jeszcze w fazie testowania, ale myślę, że zostanę przy nim. Chcę sprawdzić, jak się spisze w zimie. Jeśli lubicie lekkie kremy, to będę dla Was miała coś innego niebawem:)

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *