CODZIENNA PIELĘGNACJA: WŁOSY! (KALLOS+GLISS KUR)

Witajcie!

Tak jak obiecałam, przyszedł czas na  post o pielęgnacji włosów.
Moja nie jest zbyt skomplikowana, przynajmniej nie ta codzienna, ale znów zaczynam zaciętą walkę o piękne i zdrowe włosy, więc z czasem będzie się ona wzbogacała o nowe produkty.

Zacznę od tego, że odwiedziłam w zeszłym tygodniu fryzjera, w celu podcięcia zniszczonych i przesuszonych końcówek – to pierwszy krok w kierunku odbudowy włosów.

Włosy farbuję raz w miesiącu (nie wyobrażam sobie do powrotu do naturalnego koloru, jakim jest dość jasny blond…), ale tylko farbą bez amoniaku.

Nie używam od dłuższego już czasu suszarki, ani prostownicy – tylko w wyjątkowych sytuacjach – kiedy się spieszę, albo chcę ujarzmić moje niesforne włosy.

Włosy zawsze myje rano, nie śpię nigdy z wilgotnymi. Na noc je niestety związuję przeważnie. Do czesania używam wyłącznie grzebienia z rzadkim „uzębieniem”, a gumek, bez metalowych dodatków.

Codzienna pielęgnacja opiera się wyłącznie na szamponie – zwykłym drogeryjnym, oraz odżywce dwufazowej, a dodatkowo czymś do końcówek – obecnie jedwab, ale bywał to też olej arganowy bądź kokosowy. Gliss Kur, to moja ulubiona marka produktów do włosów, jeżeli chodzi o te drogeryjne – zmieniam tylko od czasu do czasu na inny rodzaj, w tej chwili mam szampon i odżywkę z nowej serii HAIR REPAIR – ultimate oil elixir z keratyną, oraz znany wszystkim płynny jedwab z tej samej serii – wszystkie 3 produkty sa godne polecenia, spisują się bardzo dobrze.

Dzisiaj dotarła do mnie paczuszka z zamówionymi  szamponami i maskami do włosów – tym razem padło na Kallosa. Po pierwszym użyciu szamponu i maski- włosy są błyszczące, miękkie i puszyste – aż za bardzo, chyba nie obędzie się bez wspomagacza, przy ich układaniu.
Zobaczymy jak się spiszą produkty na dłuższą metę.

Pierwszy zestaw z jedwabiem, drugi z keratyną – szampon 1l kosztował niecałe 9 zł., maska niecałe 10 zł. – wszystko zamówione na allegro, mam nadzieję, że ten zapas wystarczy mi do końca roku 😀

 Szampon i maska KERATIN: z zawartością keratyny i proteiny mlecznej, do włosów suchych, łamiących się i poddanych zabiegom chemicznym (w moim przypadku dekoloryzacja  jakiś czas temu, a obecnie ciągłe farbowanie). 
Szampon i maska SILK: z zawartością oleju oliwkowego i proteiny jedwabiu, do włosów suchych i martwych (o zgrozo, mam nadzieję że aż tak źle z nimi nie jest:D), matowych i wyblakłych.

Mam w planach jeszcze zakup oleju kokosowego, a dodatkowo jaśminowego – słyszałyście coś o nim?

Czy macie jakieś sprawdzone sposoby pielęgnacji waszych włosów? Co polecacie? Chętnie się dowiem:)

A na  koniec jeszcze link do ciekawego artykułu, proszę:
 http://www.tipy.pl/artykul_12726,co-zrobic-zeby-wlosy-szybciej-rosly.html

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *