mój lek na całe zło-KLINDACIN T+pasta cynkowa:)

Niedoskonałości na twarzy to koszmar wielu z nas. Ja też toczę z nimi walkę…na szczęście nie jest ona przegrana!:)

Już w zeszłym roku trafiłam na mój cudowny lek, który stosuję również dzisiaj, bo daje rewelacyjne efekty!
Nie jest to magiczny lek, po którym przez noc wasza twarz stanie się nieskazitelna, potrzeba ok. miesiąca na pojawienie się efektów. 
Maść, a właściwie żel KLINDACIN T, to bezbarwny, lek do stosowania na skórę, o zawartości 10 mg/g substancji czynnej-czyli klindamycyny(antybiotyku).
Żel jest wydawany na receptę – chyba, że się naprawdę postaramy…może się obejść bez niej:)-i kosztuje ok. 25 zł za tubkę o pojemności 30g. (można również dostać tubkę 15 g., ale nie jest to opłacalne, bo kosztuje prawie 20 zł…) Producent pisze, aby stosować lek 2 razy dziennie, nakładając miejscowo, cienką warstwą, na zmieniona chorobowo skórę, przez 4-8 tygodni (taka tubka starcza mi na miesiąc, po tym czasie widoczne są już efekty, ale nie powinno se przerywać kuracji!). Lek ma dość drażniący, alkoholowy zapach,. ale na szczęście ulatnia się on po chwili. (Po nałożeniu, należy umyć ręce!)

Ja używam go tylko raz dziennie-nakładam na noc, cienka warstwę, ale na całą twarz-jak maseczkę, omijając usta i oczy:) (Żel bardzo szybko schnie i nie brudzi, więc duży plus za to!)
Żel nie wywołuje u mnie żadnych skutków ubocznych poza przesuszeniem skóry i co za tm idzie łuszczeniem się jej, ale przeboleję to-przynajmniej redukuje wszystkie zaczerwienienia i zmniejsza,a  nawet likwiduje okropne zaskórniki!

 Dodatkowo, w dzień, kiedy nigdzie nie wychodzę, stosuje punktowo na każde widoczne czerwone punkciki na twarzy, znaną zapewne wszystkim pastę cynkową-ładnie wysusza, 20 g w zgrabnym pudełeczku kosztuje ok 3-4 zł i wystarcza spokojnie na 2 miesiące🙂 Czym różni się pasta od zwykłej maści? Maść ma mniejsze stężenie tlenku cynku-substancji czynnej, w paście jest go aż 25%! Biała, baaardzo gęsta maź, ma działanie ściągające i wysuszając, oraz osłaniające, nie podrażnia, może jedynie przesuszać-ale o to chodzi przecież!:) Coś za coś…

Moja kuracja, jest dla mnie jak na razie idealna, więc trzymam się jej, ale może znacie jakieś inne skuteczne leki?:)

Buziaki!!;*;*

8 Comments

  1. o matko na cala twarz stosujesz klindamycyne??przeciez to jest silny antybiotyk..mam nadzieje ze nigdy nie okaze sie ze wyhodowalas sobie szczepy oporne i jak bedziesz naprawde potrzebowac klindo to sie nie okaze ze nie dziala…lekarz ci to mowi

  2. To nie jest prawda, Klindacin T jest gęstszy, a Clindacne jest bardziej wodniste, dla mnie jest duża różnica w stosowaniu wolałam Klindacin T bo nie spływał z twarzy i był łatwiejszy w aplikacji!!!
    CPS: co do składu się nie wypowiadam, ale domyślam się, że podobny bo też podobnie działają, ale Klindacin T jest dużooooooo bardziej wydajny!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *